bywa nie rzadko, nie często
tak świat jest skonstruowany
że tłuką się na drobiazgi
cacuszka z porcelany
ozdobne talerze po cioci
kielichy i okaryny
kruche od dnia narodzin
bez żadnej głębszej przyczyny
aż błahą staje się kwestią
kto, czy przy jakiej okazji
dokonał ostatecznej
definitywnej inwazji
w strukturę wazonowości
pajęczą nitkę komórek
(mimo, że bliskie zostały
w szczątkach nawet niektóre)
nie ma i nigdy nie będzie
choć różne widziałem kleje
cudu, który odtworzy
to, a nie takie – nadzieje,
rozumy i fakty, pragnienia
chęci, motywy, pomysły
z rysunkiem niepowtarzalnym
raz się na zawsze rozprysły