coś z pamięcią

przyznam wam się dziś do czegoś

chociaż robię to z niechęcią

że pomimo zdrowej diety

różnie bywa z mą pamięcią

 

w rzeczy samej całkiem nieźle

użyć umiem głównych reguł

ale kłopot się zaczyna gdy

potrzebny drobny szczegół

 

weźmy taki przykład z chemii

i nie chodzi mi o wzory

o zasady estry kwasy

ani o chlorowodory

 

temat pewnie jest banalny

aż mnie na myśl głowa boli

nie umiem sobie przypomnieć

pochodzenia parasoli

 

bo czy nazwa ma wskazywać

(męka moja jest bezdenna)

iż są sole dwie lecz jakie

pewnie morska i kuchenna?

 

z drugiej strony myślę czasem

(choć teorii tej nie czuję)

że być może o to biega

iż sól czasem wyparuje

 

sięgam w mózgu zakamarki

eureka rewelacja

ciało stałe myk i gaz już

to by była sublimacja

 

chwila szczęścia nie trwa długo

już mnie trawią wątpliwości

a jeżeli to nie chemia

tylko coś z kulinarności

 

może para zupę soli

nie sól tylko sola ryba

czy zrozumieliście teraz

jak z pamięcią moją bywa?