o Guciu

po godzinie siedemnastej

minut trzy i sekund osiem

wlazł na minę biedny Gucio

nie skończyło dobrze to się

 

ręka, noga, mózg na ścianie

mówiąc delikatnie, w skrócie

i pomyśleć – biedny Gucio

szansę miał ażeby uciec

 

niby saper doświadczony

bomb rozbroił wcześniej tysiąc

stracił czujność biedny Gucio

choć się starał, mogę przysiąc

 

wszedł do domu tak jak co dzień

zasiadł na wprost odbiornika

zanim mecz się zdążył zacząć

dotknął Gucio zapalnika

 

jaki morał z tej historii

płynie (lub jak chcesz wynika)?

patrz na miny swoich bliźnich

jeśli nie chcesz dostać z byka