mój polski alfabet – ł

złamał skrzydło raz Pegaz

a właściwie dwa skrzydła

wychudł zaraz, zeszkapiał

nie pił wody z poidła

 

traw niebiańskich nie skubał

nie podgryzał obłoków

aż mu Zeus powiedział

dosyć koniu tych fochów

 

pan Olimpu mu łupki

zgrabne szybko przyłożył

i ogierek sił przypływ

poczuł szybko i ożył

 

a tak mówiąc po prawdzie

cicho i między nami

gdyby się nie ogarnął

miałby Zeus salami