nowy projekt: zawody

lat czterdzieści ponad temu

moja ulubiona ciotka

powiedziała, że strażakiem

będę pewnie, koniec, kropka

nie strażakiem! ja tak nie chcę!

przerażony zawołałem

na myśl samą o drabinie

(bo się wysokości bałem)

kim więc będziesz? ciocia rzekła

to jest sprawa ważna wielce

twoja przyszłość i ten tego

życia w ręce trzeba lejce…

trudny wybór, co powiedzieć

na bank przecież mógłbym przysiąc

że zawodów na tym świecie

pewnie więcej jest niż tysiąc

zawsze byłem grzecznym chłopcem

siadłem z boczku na dywanie

ciocia pyta, więc odpowiem

i zacząłem rozważanie

siedzę w sumie tak do dzisiaj

i to pachnie i to nęci

to obejrzę, to spróbuję

to mnie bawi, to nie kręci

ciotki dawno z nami nie ma

bo nogami, hm… do przodu

a ja szukam, ciągle szukam

odpowiedniego zawodu

może wy mi pomożecie

cni panowie, miłe panie

w analizie za i przeciw

zaraz zacznę wyliczanie