kiedyś mi do głowy przyszło
gdy słuchałem pana Piaska
żeby zostać piosenkarzem
bo to chyba łatwa kaska
teraz już pewności nie mam
jak ten bilans się zamyka
bo to mili: z jednej strony
sztuka, scena i muzyka
z drugiej zaś dalekie trasy
lecieć czasem trza za wody
(znaczy: morza, oceany)
no i jeść ostrożnie lody
trzeba dbać o repertuar
i o fanów dbać bez przerwy
oj za dużo z tym zachodu
nie na moje to fach nerwy
już po podjęciu decyzji
gdy z pomysłem się rozstałem
że kompletnie nie mam głosu
wreszcie sobie przypomniałem