dietetyk

tak się dzieje, że otyłość

coraz bardziej nas dotyka

rosną brzuchy, a z brzuchami

rośnie rynek dietetyka 

pomyślałem – czemu by się

nie przymierzyć do zawodu,

który ludziom podpowiada

jak nie odczuwając głodu 

zjeść pożywnie, zdrowo, syto

a nie w sposób fastfoodowy

zapchać kałdun byle śmieciem

jak worek odkurzaczowy 

posprawdzałem co by trzeba

wiedzieć, czego się nauczyć

żeby bliźnim podpowiadać

jak się zbytnio nie utuczyć 

białka, tłuszcze i kalorie

proporcje, węglowodany

sporo tego (tak jęknąłem)

no i pozmieniałem plany 

nowy plan wydał owoce

czytaj: stworzyłem taktykę

w jej wyniku jestem dzisiaj

amatorem dietetykiem