kto mnie zna od wielu latek
ten zrozumie bez problemu
mój sentyment do kolei;
długo by tłumaczyć czemu
więc pominę te wywody
tylko się na wniosku skupię
nawet jeśli ktoś pomyśli
że dziecinne to i głupie
więc do rzeczy moi drodzy
wespnijmy się na wyżyny
pociąg, lub ogólnie: kolej
po pierwsze stanowią szyny
potem są na słupach druty
pod drutami są wagony
z których każdy choćby z jednej
strony jest gdzieś podłączony
żeby taki pociąg jechał
(czyli by działała kolej)
w środku siedzi maszynista
gościu co ma w głowie olej
i nie jakąś marną kapkę
ale ma go aż po wrąbek
(bo potrzebne maszyniście
są rozwaga i rozsądek)
krótko mówiąc, maszynista
jest od zawsze mym idolem
i marzeniem moim było
by swą zawodową dolę
związać właśnie z bohaterem
i być jego pomocnikiem
lecz nie wyszło, nie wiem czemu
dziś, gdy jestem starym bykiem
pozostaje mi pomarzyć
o fachu w komunikacji
pomocniku maszynisty,
o pojeździe i o trakcji