dawno temu miałem odrę
i nie o rzekę mi chodzi
lecz choróbsko nieprzyjemne
przez które przechodzą młodzi
męczyłem się niebywale
tracąc bojowego ducha
bo wraz z odrą przypętało
się też zapalenie ucha
dnia owego, gdy wezwany
stawił w domu się konował
wśród maligny pomysł pewien
w mojej głowie eksplodował
skoro kopać rowki lubię
małe, średnie oraz duże
skoro miejscem do zabawy
najfajniejszym są kałuże
to być może po chorobie
warto zająć się wariantem
takim oto mej kariery:
że zostanę meliorantem
gorączka mnie telepała
jeszcze ładnych kilka dni
potem przeszła, a z gorączką
pomysł się zapomniał mi
i dopiero dzisiaj rano
wrócił do mnie z dawną siłą
gdybym wtedy nie zapomniał
co by teraz ze mną było?