raz zadzwonił mój telefon
usłyszałem: sprawa czysta
jest robota, nawet fajna
głos mi mówił – archiwista
bo rozumiesz, siedzisz sobie
pośród półek i regałów
dookoła teczki, kwity
i czas płynie tak pomału
a jak dobrze – głos mi mówił –
trafisz, to będzie i klima
łapiesz stary? raj na ziemi
człowiek siedzi no i kima
a kto mówi? – zapytałem
głos się zmienił – czy to Wacek?
– nie… – zacząłem, pik, ucichło
no i masz tu babo placek
taka fucha się kroiła,
oprócz kurzu sprawa czysta
może wiecie gdzie potrzebny
jest od ręki archiwista?