średnio raz na dwa tygodnie
albo częściej, ktoś mnie pyta
czy mu za rok dobrze będzie
a czy ja jestem wróżbita?
czy rozlewam może kawę
aby wróżyć z fusów wzorów?
z talii kartę sam wybieram
albo daję do wyboru?
czy wnioskuję z lotu ptaków
albo obserwuję chmury?
nie, nie robię takich rzeczy
a gdy mnie dopyta który
to tłumaczę mu, że przyszłość
od niego głównie zależy
co się sprawdza precyzyjnie
nawet jeśli gość nie wierzy
nawet kiedy twierdzi twardo
że ją można gdzieś odczytać
***
statystycznie – chyba jutro
znów powinien ktoś zapytać