nie wiem skąd się wzięła plotka
że reżyser to zajęcie
elitarne, dla niewielu;
czy jej źródło leży w sprzęcie
drogim do kręcenia filmów?
czy ma źródło swe w teatrze?
trudno dociec, widzę jednak
kiedy dookoła patrzę
całe tłumy reżyserów
od dramatu i od dźwięku
osowiałych, kreatywnych
miłych, pozbawionych wdzięku
młodych i średnich i starych
empatycznych oraz ostrych
spokojnych, strasznych nerwusów
i przyjaznych i wyniosłych
jedni kręcą epopeje
inni miniatury małe
jedni 3D i w kolorze
inni tylko czarno-białe
każdy z nas jest reżyserem
lecz nie filmu, tylko życia
***
lecę, bo już przyszedł wieczór
będę kręcił scenę mycia ;)