jak to się właściwie dzieje
że ten, który żyje z dziania
jest dziewiarzem, nie dzianiarzem
temat godzien jest zbadania
tajemnica tkwi zapewne
gdzieś między przędzy nitkami
za splotami, w gąszczu rządków
skłutych równiutko igłami
albo może ciut przesadzam
może wszystko tu jest spoko
może mógłbym lekko zmrużyć
lub jak rajtki puścić oko?