oceanolog

czy wymarzyć sobie można

zajęcie, co oferuje

większe pole do popisu?

oj, nie bardzo, coś tak czuję

wziąłem globus i na oko

(chociaż ufam swej pamięci)

oceniłem, że niebieski

kolor nadal triumfy święci

jest co badać, jest co zgłębiać

jest co mierzyć i wnioskować

nawet rowy są głębokie,

w których można by się schować

(na wypadek gdyby praca

się znudziła w międzyczasie –

lecz to raczej niemożliwe,

znudzić w niej chyba nie da się)