opowiadam tę historię
ku nauce i przestrodze
byście kiedyś nie zdziwili
bardzo się na życia drodze
słyszałem już sto teorii
na temat nazwy mazurka
lecz niestety każda jedna
to wyssana z palca bzdurka
tak naprawdę: przed wiekami
żyła sobie pewna mama,
facet jej walczył na wojnie
dzieci więc chowała sama
a dokładnie dwóch bliźniaków,
synów (bo nie miała córek)
i tym synom bardzo często
jeść dawała z chlebem żurek
starszy bliźniak (o minutę,
no najwyżej minut cztery)
łobuz był i często ludzi
doprowadzał do cholery
bliźniak młodszy był spokojny
(istne przeciwieństwo brata)
i sepleniąc (bo seplenił)
do mamy na skargę latał
a, „ze Jezy dał po nosie”
(starszy miał na imię Jurek)
albo czasem w sprawie żuru
„mamo! Jurek mój ma zurek!”
i stąd wzięły się mazurki
na osłodę dla młodszego,
ot i cała tajemnica –
od dziś się trzymajcie tego :)