bagażowy

gdyby zawody miały kolory…

przyszło mi dzisiaj rano do głowy,

że bagażowy – na dwieście procent

miałby kolorek ciemnobeżowy

nie krwista czerwień, nie zieleń wiosny

nie błękit nieba, nie żółć kurczaczka

żaden z wariantów mi nie pasuje

gdy przed oczami jawi się paczka

paczka w papierze typu „pakowy”

związana sznurkiem w przemyślny sposób

tak, że rozwiązać może ją tylko

jedna, dwie może, na dziesięć osób

gdyby zawody miały kolory…

a, może lepiej, że ich nie mają?

że się profesje wszystkim dokoła

w oczy natychmiast nie rzucają?