zadzwonił wujo – zaczął pytaniem
grzecznym i typu, że jak się czuję,
a potem zaraz wziął mnie na spytki
czy innych wpisy ja komentuję
i owszem wuju – odpowiedziałem –
kiedy odnajdę coś ciekawego
i zapytałem: a tak właściwie
to wuj mnie o to pyta dlaczego?
wuj mi wyjaśnił sprawę natychmiast
jak to wuj, przy tym się zdenerwował –
bloga założył i mądrze pisze,
ale nikt jeszcze nie skomentował
wuju – rzuciłem – o niespodzianka
jakże wujowi bloga się pisze?
lecz usłyszałem głośny zgrzyt zębów,
a oprócz zgrzytu to tylko ciszę
wuj wybuchł wreszcie słowem: łobuzie,
na twoje zdanie też wujo czeka,
potem coś jeszcze był wujo krzyczał,
żeby nie wkurzać starego człeka
więc nie wkurzałem, milczałem dzielnie
bo nie wiem jak mu mam wytłumaczyć,
że skoro nie wiem, że bloga pisze
nie wiem też jak ślad swój mam zaznaczyć
adresu nie znam, Ci co czytacie,
i nie wiem nawet o czym wuj pisze,
ale mam prośbę o komentarze
wujowych wpisów (mówię, nie krzyczę ;))