kto logice spojrzy prosto w oczy
stwierdzi, że broker w swej pracy broczy
i tak ujawni się błąd logiki
bo broker robi uniki
transakcje, spekulacje,
tu kupi, tam sprzeda akcje
lub wciśnie ze dwie poliski
by mieć na colę i whisky
przydatne by smutki zalewać
gdy klient będzie się gniewać
za inwestycje chybione
polisy niewypłacone
gdy wstyd będzie spojrzeć w oczy…
czy ten zawód jest uroczy?