jedną stałą mam wątpliwość
od śniadania do kolacji
skąd na dworcu informator
bierze tyle informacji
żeby móc swe obowiązki
wykonywać jak należy,
dając przykład – głównie dzieciom,
ale także i młodzieży?
(informator kolejowy
by nie było wątpliwości
a nie kapuś-donosiciel
proszę miłej publiczności)
czy wystarczy rozkład jazdy
czy niestety to za mało
żeby móc poinformować
czym gdzieś by się dojechało?
i o której? i którędy?
(czyli jak to mówią: przez)
no a może rozkład zbędny
może da się również bez?
jedną stałą mam wątpliwość
od śniadania do kolacji
chyba podrepczę na dworzec
by zasięgnąć informacji