miłość do zwierzątek

lubiła Marysia zwierzątka

martwiła się bardzo ich losem

przytulała i karmiła

mleczkiem, marchwią lub bigosem

na myśl samą, że zwierzątko

poranione, połamane,

Marysi serduszko dobre

robiło się zapłakane

nie zdziwi pewnie nikogo

że gdy zobaczyła psisko

kijem zbite i krwawiące

rzuciła Marysia wszystko

zajęła się od serca Burkiem

żeby biedulek nie padł

a ten, gdy siły odzyskał

zagryzł Marysię i zjadł

morał jakiś z tej historii

przydałby w tym miejscu się:

patrz komu i w czym pomagasz

jeśli nie chcesz skończyć źle