skąd? jak?

pierwsza melodia przyszła, z rytmem

potem się pojawiły słowa

najpierw nieśmiałe i takie…. pojedyncze

potem lawina wyrazowa

z początku nie wiadomo o czym,

do kogo, po co i dlaczego

aż całość z mgły się wychyliła

kompletna, kompletnie pewna swego