jedzmy jabłka, z ogryzkami
i pognębmy tak Putina
niedobrego dla Polaków
jak to mówią: niech rodzina
każda jedna cztery kilo
oraz jeszcze i pół kila
na łba kupi antonówek
i jabola łyknie grzdyla!
ja tam jabłka zawsze jadłem
jem i nadal jeść je będę
bo je lubię, bo są zdrowe,
ale nie zjem na komendę
nie wyrobię pewnie normy
(z kalkulacji mych wynika)
lecz mi nie wciskajcie kitu
że pogrążę ogrodnika
że nie będę, nie kupując
wzorem cnót i patriotą,
bo jabłczany błonnik dotąd
nie uczynił mnie idiotą
dzisiaj wreszcie przyszła pora
przestać gadać po próżnicy
i konkretne rzeczy zrobić
drodzy państwo pośrednicy
pomóc swoim producentom
zaciskając nieco pasa
a nie tylko kombinować
gdzie najprostsza leży kasa
innymi słowy i prozą, żeby nie było wątpliwości pt. co autor miał na myśli
rolnika praca ciężką jest i co do tego nie mam najmniejszych wątpliwości, miałem możliwość sprawdzić pomagając przy jej wykonywaniu (nawet nie jeden raz)
zamknięcie dużego rynku na produkty rolne jest problemem
ale nie róbmy zaraz z tego Bóg wie jakich akcji pod hasłem: brońmy chłopa, bo to nie on najwięcej traci i nie on akcje życzliwie wspiera, nie dając im wygasnąć; bo polski chłop twardy jest jak skała i jak mu nie przeszkadzać, to zgrzytnie zębami, że trudniej, ale przeciwności pokona
najwięcej tracą psze Szanownych pośrednicy i im zależy przede wszystkim na zachowaniu ekonomicznego status quo; nic nie mam przeciw pośrednictwu, ale myślę sobie, że jak się latami ciągnęło z jakiegoś rynku kasę, to uczciwie by było teraz zakasać rękawy, wziąć się do roboty, nowych realnych odbiorców poszukać, zainwestować w opracowanie przerabiania pestek na fotoogniwa (lub coś w tej podobie ;)), a nie pod przykrywką haseł „my Polacy”, „naszych biją” etc. próbować wcisnąć nadwyżkę na polski rynek
chciałbym nie być złym prorokiem, ale coś mi intuicja podpowiada, że dzisiejsi pośrednicy rolno-owocowo-warzywni już myślą na co się przerzucić; pewnie wybiorą coś bliższego smartfonom – może pokrowce? przeciętny Polak zje pół kilo jabłek więcej, reszta zgnije, rolnik pozgrzyta zębami i będzie jak było – kto zarabiał będzie zarabiał, kto zgrzytał, będzie zgrzytał, a kto się dawał łapać na hasła, nadal będzie