gdzie ten eden?

na początku był chaos

i chwileczkę potrwało

zanim się wszystko jako tako

wreszcie poukładało

góra stanęła nad dołem

lewo na lewo od prawa

ocean się wodą wypełnił

no i powstała Warszawa

…tu może lekko przegiąłem

połknąłem epok kilka

jakbym miał geoapetyt

tygrysa, lwa, albo i wilka…

więc zanim jeszcze stolice

i inne powstały miasta

na ziemi się był pojawił

imć Adam (że protoplasta)

i mieszkał był sobie ze żoną

i biegał po chaszczach na goło

w ogrodzie co raj się nazywał

i bardzo im było wesoło

historia jasna jak słońce

prosta jak kijek i śliczna

szczegółów ma tyle co trzeba

wzorowo metaforyczna

wszystko właściwie się zgadza

i szkopuł jest tylko jeden

Pan pognał Ewę z Adamem

ale gdzie zapodział się eden?

ktoś wieści miał o edenie

lub – jeśli wolicie – o raju?

czy go pod Tokio wyniosło

czy w okolice Bombaju?

raju, z tego co słyszę

bez przerwy wielu szuka

gdyby go kto odnalazł

niech pisze na fejsbóka ;)