wśród tysiąca słów tysięcy
od Bałtyku aż po Tatry
chciałem znaleźć to jedyne
które wywołuje wiatry
które mąci, które psuje
wyjaśnia czemu się nie da
i znalazłem wreszcie gada
ma na imię krótko: bieda
biedą zgrabnie uzasadnisz
małe świństwa, wielkie zbrodnie
strach przed biedą ci pozwoli
(czytaj: aby żyć wygodnie)
zlekceważyć, sponiewierać
przymknąć oczy po raz pierwszy
przymknąć potem na przymknięcie
by bez biedy czuć się lepszym