zacznę – pozwolisz – od zastrzeżenia
żeby nie było, że się napinam
że cel ukryty mam, mi zależy
albo, że świństwa jakieś wyczyniam
bo to – rozumiesz – jak wkoło mówią
kto się zatrzyma, jakby się cofał
albo obumarł, podgnił, opleśniał
i dziatek swoich wcale nie kochał
kto miast rozwoju nieustannego
bez lęku, że mu życie ucieka
pozwala zwojom pobyć tak jak są
jakby się wyrzekł miana człowieka
i tak być może, jeżeli życzysz
(jak nadmieniłem: mnie to nie gila)
ale czy czas ci całkiem ucieknie
gdy jedna tylko umknie ci chwila?
i czy go całkiem już nie dogonisz
czy sam zostaniesz jak palec jaki
(kciuk, wskazujący, nawet środkowy
o wybór palca nie zrobię draki)
lecz – spójrz na górę, tam gdzieś gdzie tytuł
już raz pisałem: mi nie zależy
żebyś próbował, lub żebyś sprawdzał,
albo jak wariat jakiś uwierzył ;)