gdzie nie spojrzeć masz billboardy
wyklejanki, piktogramy
wstęgi, napisy, tablice
i podświetlane reklamy
wszędzie zgodne z logotypem
i w Warszawie, i Szczecinie
i w Poznaniu, i w Radomiu
i w Krakowie, i w Lublinie
piękne, równe, rozświetlone
straszą uśmiechem modeli
studiowanym szczękościskiem
o nienaturalnej bieli
nie ma miejsca dla szyldziarzy
chyba, że gdzieś w muzeumie (sic!)
a poza nim? szyldy giną
w standaryzowanym tłumie