ruszysz

gdy już się wyda prostą droga

chmury odkryją gdzie horyzont

głos się odezwie, gwarantuję,

gdybym przysięgał, mógłbym przysiąc,

i spyta: czy nie chcesz bracie lepiej?

coś się na pewno da poprawić…

szepnie, nim pytanie ucichnie,

dorzuci: a jakby w stwórcę się zabawić?

i choćbyś doświadczeniem mądry

próbował się zatrzymać w raju

znów ruszysz, niepowstrzymany deszczem,

pewnie dlatego właśnie w maju