coś ostatnio jakby więcej
mnie sytuacji denerwuje
ot na przykład, że co chwilę
ktoś mnie znowu ankietuje
jem śniadanie – dryń telefon
głos robota mi tłumaczy:
czelem naszej dżysz ankety
jeszt by szprawdżycz czy Polaczy…
włączam radio – pan redaktor
w tym momencie komentuje
wnioski z sondy na ulicy
a mi w środku się gotuje
idę potem gdzieś na miasto
lub do sklepu na zakupy
lecz nie dają mi spokoju
czuję się jak z wojny łupy
jak zwierzyna łowna w lesie
przeznaczona do odstrzału
miejsca coraz mniej bez ankiet
się zrobiło nam pomału
w internecie i w gazetach
też niestety nie inaczej
wybierz, zaznacz, daj odpowiedź
w kratce proszę postaw znaczek
nawet teraz (szósta rano)
jakoś tak przez skórę czuję
że już wkrótce, ktoś znienacka
chyba mnie zaankietuje
wszystkich państwa ankieterów
uroczyście informuję
że już mam po uszy ankiet
i się z ankiet wypisuję