kiedy Iksa by nie spytać
czym Iks właśnie się zajmuje
to odpowie (prawie pewne)
że już kończy i szlifuje
co nie znaczy, w żadnym razie
szlifowania ceramiki
lub brylantów albo drewna
tylko idzie o wyniki
pan Iks jest perfekcjonistą
i wewnętrznie go to niszczy
jeśli wynik jego pracy
nie lśni oraz gdy nie błyszczy
ciekaw jestem co by było
gdyby stanął przy szlifierce
tak na serio, bez przenośni
i w robotę włożył serce
czy by umiał w porę przestać
czy by na czas zastopował
czy też gładkie tak jak lustro
by z zapałem polerował