prasowacz

siedzę sobie we fotelu

patrzę co jest w discoverze

raz się zdziwię, raz ucieszę

czasem w coś tam nie uwierzę 

trochę przysnę, trochę kimnę

aż tu nagle – co ja pacze!?!

na ekranie jak w pysk strzelił

prosto z Anglii prasowacze 

jeden nic nadzwyczajnego

uprasował spodnie-dzwony

a ten drugi – albo geniusz

albo jakiś nawiedzony 

zamiast wziąć się za koszulkę

marynarkę lub tunikę

mówią, że będzie prasował

za momencik ceramikę 

śpioch opuścił mnie od ręki

nawet się wyprostowałem

i wlepiłem w obraz oczy

i się zaraz dowiedziałem 

że prasowacz ceramiki

to nie facet od żelazka

a narzędziem jego pracy

jest specjalna taka praska 

i że gość, to ani geniusz

ani też na głowę chory

tylko spec co na ten przykład

wytwarza kondensatory