poszukując przeznaczenia
(pamiętacie moją ciocię
jej sugestię i tak dalej?)
chciałem się zatrudnić w Locie
a w konkretnej owej chwili
tej o której teraz piszę
to nie chciałem być pilotem,
dotąd jeszcze głos swój słyszę
świeży taki przed mutacją
ciut piskliwy i niewinny
że pilotów to jest dużo
i ja zostać chcę kimś innym
nie pamiętam kto mnie spytał
„no to kim chcesz zostać knocie?”
ani skąd znałem odpowiedź
dzisiaj gotów bym dać krocie
za wyjaśnienie zagadki
jakżeż przyszedł mi do głowy
obserwator od prób w locie
na dodatek pokładowy
może było to sprzężenie
może telepatii tchnienie
mniejsza o to, niech zagadkę
nadal kryją czasu cienie
by zakończyć na dziś wywód
nie sprawdziłem, ale sądzę
że obserwator z pokładu
całkiem niezłe ma pieniądze
tak przynajmniej być powinno
gdy na logikę sprawę brać
ale czy jest – nie gwarantuję
dobranoc państwu, pora już spać