przyszedł Rafałek złapał za stołek
usiadł na stołku i zjadł rosołek
a potem kaszkę mięsko i sosik
i jeszcze deser oraz kompocik
a potem kiedy skończył jedzenie
to go ruszyło strasznie sumienie
bo przecież mięsko na talerzyku
niedawno piało w głos kukuryku
ostrym pazurem mięsko drapało
lecz mu przypadkiem się nie udało
wypełnić planów swych wobec kury
kończąc w rosole w sposób ponury
stanął Rafałek nagle pobladły
i mu ramiona nawet opadły
a że to chłopię nie było głupie
zawołał głośno – ha wiem co kupię
brukselkę marchew kapustę pora
szpinak szczypiorek i kalafiora
zamiast mięsiwa do swojej strawy
wejdą warzywa i nie ma sprawy
w taki to sposób w jedną godzinę
został Rafał wegetarianinem