dojdziesz do furtki i potem w lewo
trzydzieści metrów i w prawo zwrot
miniesz przecznicę i uschłe drzewo
blaszaną wiatę i krzywy płot
ominiesz krzaki przeskoczysz rowek
przejdziesz przez drogę i zbiegniesz w dół
zobaczysz rzeczkę i mały domek
a przy nim lipę a pod nią stół
poczujesz zapach niepowtarzalny
mieszankę siana miodu i bzu
ale nie powiesz potem banalny
bo tego nigdy nie mówisz snu