o wkurzaniu

kura kurę czasem wkurzy

gdaknie nagle kuro nuże!

albo drapnie ją pazurem

lub zbyt mocno machnie piórem

 

zdawać by się mogło mili

że nie warto nawet chwili

tracić na całe zdarzenie

gdyby nie w podwórku wrzenie

 

bo najczęściej ogdakanej

kurze (oraz zadrapanej)

i machniętej skrzydłem kurzym

moc emocji rozum burzy

 

całym dziobem krzyczy wtedy

kurze z piórek robi dredy

stare sprawy przypomina

czasem zmyśla – istna kpina

 

gdy tak stoję na ganeczku

obserwując awanturę

myślę sobie – no, my ludzie…

no i wymyśliłem bzdurę