coś o ćmie

raz ćma do ćmy przyleciała

– coś mnie dziś ćmi miła, ałła!

zębów nie mam, więc nie ząb

skąd więc ćmienie, powiedz, skąd?

ćma na to ćmie – ćmo! – odrzekła

– możeś się od świecy spiekła?

ćma na ćmę warknęła wściekle

– smaż się ćmo niedobra w piekle!

jak śmiesz ćmie wymawiać świecę?

obrażam się, żegnam, lecę!

bo tak już jest proszę dzieci

świeca piecze, lecz ćma leci