o płakaniu

kapią łzy, dopóki mogą

zabierając smutek z żalem

żłobiąc w duszy ciche bruzdy

konsekwentnie i wytrwale

łzy spływają do kącika

przez emocje wypychane

z drżeniem warg ledwie uchwytnym

nieudolnie ukrywane

łzy tryskają jak fontanna

kłaniająca się w pas echu

co się włącza z wielką chęcią

do zabawy i do śmiechu