trzeba tylko mi ziarenka
całkiem drobnej odrobinki
iskry niezauważalnej
mikroskopijnej sprężynki
słowa, nawet nie całego
przyjaznego rzutu okiem
tchnienia wiatru leciutkiego
żebym walczyć mógł ze smokiem
ciągnąć nawet sto wagonów
nie jeść, nie pić dni trzydzieści
bić rekordy niczym bombki
pisać dziennie dwie powieści
trzeba tylko mi ziarenka
żeby wyhodować kryształ…
tysiąc razy to słyszałem
i mówiłem tysiąc trzysta