na początku ze nasionka
rośnie malutka roślinka
potem krzepnie coraz bardziej
(znaczy, zbiera się w niej siłka)
następnie się rzecz wyjaśnia
że to nie kwiat jest, nie krzaczek
tylko drzewo pełną gębą
(że tak tutaj rzecz zaznaczę)
wreszcie drwal zamienia drzewo
sprawnymi ruchami w drewno
od czego nie ma powrotu
(podkreślę: wiem to na pewno)
i na koniec, by wykluczyć
opcję typu „drewna gnicie”
pojawia się impregnator
(ot całe, na dziś, odkrycie)