ach, taki rzecznik patentowy
to zawód iście odlotowy!
cóż, że w papierach czasem się tonie
jak w toni rzeki, na przykład Wisły,
skoro poznawać można co chwilę
kompletnie nowe całkiem pomysły!
rewolucyjne, trochę odkrywcze,
przeciętne oraz takie co były,
małe i duże, a także średnie,
bez potencjału i złota żyły
trudno się znudzić taką robotą
tak dziś przynajmniej mi się wydaje
lecz konkurencji nie będę robił
czy jest ktoś chętny? miejsce oddaję…