jest zagadką sam dla siebie
taką typu igrek-ka
albo matem na okręcie
Ematykiem razy dwa
co się da, włoży w nawiasy
czasem nawet własne spodnie
niewygodę potęgując
choćby jedenastokrotnie
różniczkuje bez naparstka
całkuje bez plasteliny
i to nie, że parę minut
lecz kwadranse i godziny
a jak zabrać mu komputer,
to wystarczy mu i patyk
oraz wygładzony piasek,
albo dłuto i eratyk