jakby to było, siedzieć wysoko,
na końcu sali, cicho w kabinie,
czy by mi była dana przyjemność
taka po prostu, z siedzenia w kinie?
czy by się chciało mi akcję śledzić
a nawet jeśli, to ile razy
i gdybym puszczał film z napisami
to czy bym czytał wszystkie wyrazy?
a co bym myślał, w kabinie siedząc
i operując celuloidami
czy bym ochotę miał chrupnąć popcorn
czy raczej smak bym miał na salami?