jesienna jesionka

cztery kroki przed kolacją

na zakręcie przy brukselce

podniósł głowę, co leżała

o pół metra (bo nie więcej)

niżej od krytyki granic,

sponiewierana okrutnie

lecz przez kogo? nie wiadomo

co właściwie nie jest smutne

bo czym smucić się, gdy jesień

pełna żółto-krwistych liści

eksploduje oszalała

i o lecie nikt nie myśli?