kreślarz

zawód niemalże wymarły

w swojej klasycznej postaci –

nie zostało wielu czynnych

z wielkiej zawodowej braci;

młodych, co by potrafili

coś przy desce ładnie skreślić

można chyba z powodzeniem

w małej klitce łatwo zmieścić

grafion, piórko, redisówka

oraz liniowe przymiary

(a nawet rapidografy)

dzielnie znoszą przytyk „stary”

***

jedynymi fachowcami

którzy (s)kreślą dzisiaj ręcznie

są dziekani na uczelniach

i tak będzie chyba wiecznie ;)