taksówkarz

– ten to ma dopiero życie!

tłumaczył mi kiedyś Marek

– robi gdy chce – zasadniczo –

i nie patrzy na zegarek,

poznaje wciąż nowych ludzi

oraz i tak znane miasto

– to jest stary – Marek mówił

jakbyś jadł bez przerwy ciasto!

gdy po latach go spytałem

– co tam słychać u eSz Pana?

Marek podsumował krótko:

zemdli i bita śmietana