lat piętnaście pasowali
jak połówki dwie jabłuszka
aż się gdzieś na horyzoncie
pojawiła pewna gruszka ;)
blog rymowany
lat piętnaście pasowali
jak połówki dwie jabłuszka
aż się gdzieś na horyzoncie
pojawiła pewna gruszka ;)
– winda wynalazkiem który –
klarował mi sąsiad jeden
– niszczy ludzkość nadzwyczajnie
i młodego czyni zgredem
zamiast śmignąć dziesięć schodków
wożą tyłki, miły panie,
potem nim dojdą na parking
słychać kaszel i sapanie
ja bym panie – kontynuował –
windy wszystkie pozamykał
by podniosła się tężyzna
i by było „gra muzyka!”
– na dziesiąte ciut wysoko –
próbowałem oponować
– matce z wózkiem, lub o lasce
starszym ludziom tak drałować
dotąd go nie przekonałem
że przekonam, też nie wierzę
bo rzeczony sąsiad mieszkał
pod dwójeczką, na parterze
komentarz, który zostawiła pod jednym z wpisów Anjafoto, autorka zdjęć za którymi przepadam, jadłbym je łyżką z miodem i popijał chlebem, które to wymienione fotografie można i należy zobaczyć TU, podsunął mi pomysł, żeby pokazać kilka fotek-frotek, co je zrobiłem tu i tam, i jeszcze w paru innych miejscach
i wszystko w ramach po to, żeby nie onieśmielać, nie sugerować, że jak komentarze u mnie to tylko rymem można i w ogóle :)
cykora mam małego, bo właściwie nie pokazuję zdjęć, ale co tam, raz koziołowi śmierć!
o zdjęciu poniżej córka powiedziała krótko: mi się nie podoba; a ja i tak je lubię ;)
![]() |
bez przemocy i bez złości szedł i po sól, i do wolności |
|
informacje o grafice, której fragment został wykorzystany we wpisie: lokalizacja: http://geniussquared.com/941/gandhi-genius/ stan na dzień: 07-03-2014 autor: brak informacji o autorze |
lubiła Marysia zwierzątka
martwiła się bardzo ich losem
przytulała i karmiła
mleczkiem, marchwią lub bigosem
na myśl samą, że zwierzątko
poranione, połamane,
Marysi serduszko dobre
robiło się zapłakane
nie zdziwi pewnie nikogo
że gdy zobaczyła psisko
kijem zbite i krwawiące
rzuciła Marysia wszystko
zajęła się od serca Burkiem
żeby biedulek nie padł
a ten, gdy siły odzyskał
zagryzł Marysię i zjadł
morał jakiś z tej historii
przydałby w tym miejscu się:
patrz komu i w czym pomagasz
jeśli nie chcesz skończyć źle
może sobie pomyślicie
że podsuwam Wam tu bubla
pisząc z dziennym wyprzedzeniem
we wigilię od dnia wróbla
może nawet bym się zgodził
gdybyście tak pomyśleli
ale wróbel mnie już męczy
o wpis od samej niedzieli
napisz – ćwierka mały łobuz –
że nielekki jest los ptaszka
że to wcale nie przelewki
ani żadna z mleczkiem kaszka
że się trzeba orientować
czy nie leci jaka sroka
albo czy się kot nie skrada
nie ma kiedy zmrużyć oka
a więc piszę o dniu wróbla…
złóżcie wróblom dziś życzenia
zdrowia, ptasiej pomyślności…
no i tyle, do widzenia