łatwo niebywale

za górami jest zielono

cicho pięknie i wspaniale

tam dopiero bracie życie

płynie łatwo niebywale

 

za górami są teatry

kina, sklepy, kluby, bale

mnóstwo ludzi, gra muzyka

łatwo jest tam niebywale

 

 

a jeśli spojrzeć ze szczytu gór

to widać doskonale

że łatwo bywa i tam i tu

lecz rzadko niebywale

ostrzenie

ostrzył zęby na naiwne

na upadłe, postarzałe

że aż zzółkłe i aż suche

i na większe i na małe

 

ostrzył, chociaż mu mówili

że nie warto i że po co

a on swoje robił we dnie

robił swoje także nocą

 

zły mówicie albo łobuz?

niech najgorsze mu się ziści?

to ogrodnik ostrzył zęby

grabi przed sprzątaniem liści

sześć cztery zero trzy

powiedz – to granica

a kreskę nadepnę

pokaż niezdobyte

będzie zdobywane

wezwij autorytet

i świętą tradycję

ja posłucham serca

ominę lub złamię

 

powiedz, że nie wolno

a zapytam czemu

pokaż tych co padli

od nich chcę się uczyć

wezwij bogów kolein

utartych sprawdzonych

ja posłucham, wybiorę,

będę dalej kluczyć