tak już czasem w życiu bywa
że się człek czasami wkurzy
nawet jeśli nie jest mały
nawet jeśli jest już duży
a szczególnie nerwy biorą
kiedy człowiek się spotyka
ze sytuacją, która dziecko
owego człeka spotyka
i w człowieku wnet się budzą
różne nieładne pomysły
jak by się tu zrewanżować
w sposób nawet i nieczysty
nie ukrywam, że koncepcji
mi przez głowę przeszło kilka
jak wilkowi by pokazać
że nosić mogą i wilka
wiedząc dobrze, że pisanie
na emocje mi pomaga
siadłem pisać i powoli
wraca spokój i rozwaga
więc ogłaszam wszem i wobec
ale nie na temat baru
ni kawiarni we Warszawie
nie będzie złego pi aru
jeśli byście pomóc mogli
znaleźć robotę na lipiec
od kulinariów blogerce (*)
to wam ona może wypiec
jakąś bardzo zgrabną tartę
albo inne coś w podzięce
kończę pisać, publikuję
bo już nie wymyślę więcej