biegłem

biegłem szybko – aż za bardzo

przyszła chwila gdy zwolniłem

rozpoznałem stare kształty

i znalazłem co zgubiłem

 

w kraju marzeń, szczęśliwości

stare rany się zgoiły

śniłem dłużej niż potrafię

wreszcie odzyskałem siły

 

coś rozmiękło, złagodniało

coś pojąłem, odpuściłem

nowy rozdział się zaczyna

jeszcze nigdy w nim nie byłem

 

tak jak w każdym dniu aż dotąd

w nienaśladowalnej chwili

tak podobnej do stu innych

jakbyśmy tu już kiedyś byli