na półkach

gdyby się książki ku sobie

miewały jako te ssaki

skutki by były ciekawe

a pierwszy z nich byłby taki:

z kontaktów bliskich na półce

sąsiadujących tomików

powstałyby całkiem nowe

utwory dla czytelników

przykład? proszę bardzo

z dwóch z trzeciej półki dzieł

(dzieł? lekka przesada)

„Samotny biały kieł” ;)

statki

płynie statek za statkiem

płyną statki przez morze

a tam żadnych dróg nie ma

jedno wielkie bezdroże

żadnych stacji z paliwem

ani barów z obiadkiem

drogowskazów też nie ma…

nie jest łatwo być statkiem

ale mimo, że trudno

mimo, że rejs daleki

płyną statki od zawsze

płyną statki przez wieki

płyną z portu do portu

pokonują ryzyka…

***

inspiruje (nie sądzisz?)

prosta statków logika

sięgnął

sięgnął głębiej niż zazwyczaj

jak po wodę do studzienki

spojrzał kiedy już wyciągnął

zdziwił się, że twór tak miękki

nieodporny, nadwrażliwy

i się delikatnie rusza…

minął kwadrans zanim pojął

że to jego własna dusza

Miecio

szukał Miecio nieustannie

przede wszystkim w wyobraźni

przyczyn złego stanu rzeczy

i kondycji słabej jaźni

pytał Miecio bez ustanku

(że tak w skrócie się wyrażę):

czy mnie Kazio znienawidzi

jeśli w myślach go obrażę?

i urządzał ciągle Miecio

Kaziowi obrazy nowe

a, że ten nie reagował

Miecio się podrapał w głowę,

wziął pod pachę kilka obraz

poszedł z nimi wprost do Kazia

przedstawił je efektownie

z wdziękiem – rzec by można – pazia

***

dziś ma Miecio arcywroga

proszę zgromadzonej dziatwy,

choć się musiał długo starać

i choć proces nie był łatwy ;)

a cio?

– a cio Gucio tutaj lobi?

zapytała pani Gucia,

sądząc, że się Gucio martwi

– ciemu Gucio w kącie kucia?

Gucio, młody, lecz dżentelmen

w calu pięcioletnim każdym,

spojrzał pani prosto w oczy

wzrokiem szczerym i poważnym

i powiedział po minucie

(serio! nic nie oszukuję)

– ja nie kucam proszę pani,

tylko właśnie kontempluję