w pewien jesienny wieczór Adela
doszła do wniosku, że wciąż powiela
niezbyt skuteczne schematy
(wiano od mamy i taty)
więc teraz zmiany w swe życie wciela
blog rymowany
w pewien jesienny wieczór Adela
doszła do wniosku, że wciąż powiela
niezbyt skuteczne schematy
(wiano od mamy i taty)
więc teraz zmiany w swe życie wciela
gdy idą święta, ciotka Cecylia
sprawdza, czy mąka jest i wanilia
nie chce by potem kłopoty
wstrzymywały jej roboty
przecież na ciasta czeka familia
prosiła babcia – wnusiu Januszku
pomóż troszeczkę, mój ty leniuszku
a on wołał głośno „pstro”
chcecie wiedzieć czemu? bo
prośby miał w pupci, a nie w serduszku
pewna spod Nasielska Fortunata
choć już niemłoda, choć ma swe lata
nie wie co to zmęczenie
i drażni ją siedzenie
od świtu do nocy ciągle lata
tak czasem dzieje się z Matyldami
że rodzą się materialistkami
gdy mówić zaczynają
pierwsze co wymawiają
to nie zwykłe „mama”, tylko „da mi”
nie lekceważcie lepiej Anieli
byli już tacy, co pomyśleli
że te oczęta jej piwne
niewinne są i naiwne
bardzo się jednak, biedni, nacięli